Do czego służą książki

Wieczór. Martusia odkłada tablicę do rysowania, wstaje z łóżka i podchodzi do półki z książkami.
– Co robisz Martusiu? Aaa, bierzesz sobie książkę do czytania?
– Nie, do liczenia!
Bo książka była o liczbach od 1 do 10. Ten zakres Marta zna doskonale. Ustnie policzyć umie do dwudziestu a nawet dalej jak się jej podpowiada nazwy dziesiątek. I nikt jej do tego nie zmusza – sama to lubi, na przykład pyta nas jak się pisze dwanaście a jak dwadzieścia.
 
W czasie jazdy samochodem Marta wypatruje napisów które literuje – korki i światła dają jej szansę złożenia A…U…T…O… AUTO M…A…R…K…E…T…MARKET.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: