Zasób słownictwa

Kiedy Marta opowiadała o większej liczbie rzeczy mówiła, że jedne coś robiły, drugie coś innego, a drugie coś jeszcze innego. Było to dobrym przykładem użycia przez dziecko słów bez zdawania sobie sprawy co naprawdę znaczą.
 
Parę dni temu Marta opowiadała nam sen.
Śniły mi się takie lale. I jedne były białe, a drugie – i tu nastąpiła chwila zastanowienia – a POZOSTAŁE czarne.
Najwidoczniej dzięki rozmowom z dorosłymi poszerzyła trochę swój zasób słownictwa.

A powyżej domek z rodziną w środku (proszę zwrócić uwagę na szczegóły), wiewiórką w dziupli i psem w budzie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: