Sprytny obserwator świata

Idziemy sobie na krótki spacerek z Martusią. To pierwszy raz po chorobie zatem nie oddalamy się a tylko zwiedzamy najbliższą okolicę. Przed nami ktoś zajeżdża pod swój dom, wysiada z auta, otwiera bramkę a następnie drzwi do garażu, wraca do auta…

– Popatrz Martusiu, – tłumaczę – my się nie musimy tak męczyć. Naciskam przycisk na pilocie i brama się sama otwiera.

Tato, a jak zgaśnie prąd to jak otworzysz? – przytomnie odpowiedziała Martusia.

Ciągle mnie zadziwia jak czasem dobrze łączy ze sobą fakty i wyciąga wnioski.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: