Gdzie ta pogoda?

Na zewnątrz brzydko, dzieci nie mogą chodzić na spacery a jeśli już to krótko. I się nudzą.

Marta wieczorem czyta komiksy, w każdym razie coś mamrocze pod nosem. Potem zasypia z nosem w książce pomimo światła z trzech potężnych żarówek.

Tymczasem Dorota zabrała się właśnie za wstawanie i wychylanie się za łóżeczko, więc natychmiast zareagowaliśmy ostatecznym obniżeniem poziomu. Łóżka oczywiście, wychowanie pozostaje na poziomie najwyższym.

Od dłuższego czasu Dorota zdradza nam coraz więcej i więcej swoich nowo nabytych umiejętności. Umie prześlicznie machać łapką na pa pa jak również klaskać gdy jest szczęśliwa. Klepie też rączką otwartą dłoń dorosłego, niedługo zacznie przybijać piątki. Pokazuje paluszkiem interesującą rzecz. Poproszona podaje trzymany przedmiot. Gdy siedzi to zaskakująco sprawnie umie złapać piłkę która wyląduje jej w okolicy kolan.Nie lubi pełzać na brzuchu, natychmiast przewraca się na plecy i siada.

Ulubionym zwrotem pozostaje tatata i tata, wydaje się, że może to u niej czasem znaczyć „dorosły” lub „ej ty patrz tutaj”, w każdym razie nie mówi mama. Raz podejrzanie świadomie powiedziała baba na wejście babci. Patrząc na Martę często woła radośnie coś w rodzaju dydy. Widząc siebie lub inne dziecko w lustrze lub na ekranie zdarza się jej wyartykułować dzidzi lub didśśś. Oprócz tego wygląda na to, że próbuje po nas powtarzać dodota, doda i tym podobne. Nie pamiętam, czy już się pojawiło świadome da, ale zabranie przedmiotu zainteresowania kwituje płaczem i obrażeniem się.

Jest OK, ale niechże wróci słońce!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: